„Podwójny kochanek” – „L’amant double”

 

 

59458

 

 

„Podwójny kochanek” to historia byłej modelki, Chloé , która ma problemy z bolącym ją przez całe życie brzuchem. Szybko okazuje się, że przyczyną złego samopoczucia są jej problemy natury psychologicznej – brak wiary w siebie, problemy w znalezieniu miłości, niechęć do matki. Wszystko zmienia się, kiedy między nią a jej psychologiem Paulem rodzi się uczucie. Chloé rozpoczyna nowe, na pozór szczęśliwe życie, jednak szybko bańka pękła. Dzieje się to w momencie, kiedy dziewczyna spotyka na swojej drodze brata bliźniaka ukochanego – Louisa i rozpoczyna z nim romans.

Film, który mnie zaintrygował w momencie gdy widziałem pierwsze zwiastuny. Spokojnie czekałem, kiedy będę miał możliwość zobaczenia tej produkcji. Reżyser to, François Ozon stąd moje wielkie zainteresowanie, kolejną wizją filmową. Poznałem jego twórczość kilka lat temu, podczas festiwalu Nowe Horyzonty i już został jednym z moich ulubionych twórców, którzy mają swój niepowtarzalny styl ukazywania własnych historii. Takie filmy jak  „8 kobiet ” , „Swimming Pool” , „5×2 pięć razy we dwoje ” , „U niej w domu ” czy „Młoda i piękna ” są po prostu niepowtarzalnie świetne. Filmy Ozona potrafią zamieszać człowiekowi w głowie i spowodować zamęt. Czy „Podwójny kochanek” zamieszał mi w głowie? Niestety nie i jestem z tego powodu trochę zły. Pierwszy raz jak oglądałem film tego reżysera nie czułem zainteresowania. Forma filmu nie trafiła do mnie pod żadnym względem, niestety 😦 Brakowało mi Ozona w Ozonie.

W trakcie wchodzenia w historię, fabuła staje się coraz bardziej pogmatwana. Mogłoby się wydawać, iż to pogmatwanie działa na plus. Wydarzenia z życia głównej bohaterki często mieszają się z wytworami jej wyobraźni i surrealistycznymi snami. Atmosfera się zagęszcza i z początkowo spokojnej historii o nieszczęśliwej młodej kobiecie, robi się bardziej mroczny thriller lub dramat ( nie jestem pewny określenia w tym przypadku ) ze zwrotami akcji. Właśnie w tych momentach zaczyna mi się już historia nie podobać i uciekać po za ramy stylu reżysera. Struktura opowieści jest dla mnie coraz mniej zrozumiała i interesująca, staje się dla mnie nierówna pod względem sposobu narracji. Sam początek jest montowany w bardzo popularny ostatnimi czasy sposób, stosowanie pociętych scen w momencie terapii głównej bohaterki, dają nam pobieżny opis jej postaci. To już mnie bardzo drażniło, nie mogłem poznać tej kobiety głębiej, gdzieś to wszystko uciekało w przestrzeni filmu. Potem następuje już tradycyjny sposób opowiadania, co jest dla mnie brakiem konsekwencji. Z jednej strony można potraktować pierwsze kilka minut jako prolog, z drugiej, w oczy rzuca się pewna niekonsekwencja. Totalnie mi to nie pasowało u Ozona. Kolejną sprawą jest atmosfera historii, którą reżyser zawsze potrafił ze smakiem zbudować. Niestety nie tym razem. Budowanie jej w tym filmie jest całkowicie nierówne. Tuż po pełnych emocji scenach zdarzają się nagle spokojne momenty, które jednak nie są przeciwwagą wcześniejszych doznań, tylko po prostu nużą. Film zbudowany jest na pewnego rodzaju sinusoidzie, która jednak z czasem wzbudza jak każdy wie nudności jak na karuzeli oraz  niechęć zamiast zainteresowania.

Niestety „Podwójny kochanek” dla mnie nie nie jest udaną pozycją tego reżysera. Film, który nie potrafił mnie wciągnąć swoją formą, po prostu zmęczyłem do samego końca. Czekam teraz jeszcze, by zobaczyć inną wcześniejszą produkcję z 2016 roku o tytule „Frantz”. Może ona rekompensuje moje rozczarowanie.

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s