„Czwarta władza” – „The Post”

 

 

1018187_fr_pentagon_papers_1514371993025

 

 

Dwoje wydawców dziennika „The Washington Post” Katherine Graham  i Ben Bradlee  staje na czele bezprecedensowego starcia amerykańskiej prasy z najwyższymi władzami, walcząc o prawo do ujawnienia szokujących tajemnic, przez cztery dekady ukrywanych przez najwyższe władze USA.

Po średnio udanym filmie z 2015 roku o tytule”Bridge of Spies” Steven Spielberg powraca z czymś naprawdę mocnym! Na takiego Spielberga czekałem. Film, który swoją mocą porywa widza w wir walki o prawdę, o jawność ukazywania tego co inni starają sie ukryć przed opinia publiczną. Prasa, to naprawdę czwarta władza i taka powinna istnieć. Można jej mieć dosyć, jednak z drugiej strony, gdyby nie ona inni zacierali by ręce w spokoju i za zamkniętymi drzwiami podejmowali szereg decyzji bez ponoszenia za nie konsekwencji. Tutaj wszystko dzieje się jeszcze przed aferą Watergate, która rozwala i dobija system. „The Washington Post” oraz „New York Timesa” prasowi przeciwnicy, ramię w ramię w ostatecznym rozdaniu triumfują. Podczas oglądania tego filmu miałem wrażenie, iż reżyser jest w swoim żywiole i ma przemyślany każdy szczegół tego filmu. Tutaj nie ma przypadków, wszystko trzyma się określonego tempa, co prowadzi do stopniowania napięcia. To nie jest sensacja, to nie jest thriller, to jest dramat wydany w najlepszym wydaniu. Nie czujemy w ogóle czasu, jaki upływa w trakcie śledzenia tej historii. Płyniemy razem w redaktorskim tempie tej gazety, która chce się stać czymś więcej na arenie prasy. Dzięki temu wychodzi także z pewnego cienia zaściankowości. Gazeta, która stacza się w dół po linii pochyłej, dostaje szansę na drugi oddech. Mimo, że jest to niebezpieczne i może doprowadzić do poważnych konsekwencji,  nie ulega presji i uderza z całej siły. Czwarta władza „ jest filmem, w którym ważne są obrazy. Wiele ujęć, które zostają ożywione ruchomą kamerą Janusza Kamińskiego, mówią więcej niż niejedno słowo wypowiedziane w tym filmie. Wiele szczegółów ma tu znaczenie dla tego filmu. Od samego przygotowania materiału, aż po sam moment uruchomienia maszyn drukarskich. To pewne symbole tej opowieści, które uderzają ze zdwojoną siłą. Reżyser między słowami ukazuje także pewne niuanse związane z przyjaźnią prasy a politykami, które nie zawsze mogą wychodzić na dobre. Widzimy jak do dziennikarzy stopniowo dochodzi , że może wypada przestać kumplować się z liczącymi na przyjacielską taryfę ulgową politykami. Przy tej całości reżyser odkrywa także w sobie trochę feministy i pokazuje, jak zaczynała kruszyć się ta męska skała. Jakby nic się nie zmienia i  nadal  mężczyźni podejmują tu wyzwania, ryzykują, piszą, negocjują, walczą. Z drugiej strony przez nieszczęśliwy „traf” życia na czele tego wszystkiego staje kobieta, która musi podjąć tą najtrudniejszą decyzję. Tutaj właśnie wkracza Meryl Streep która gra w tej opowieści pierwszą od dawna  nie przeszarżowaną rolę w postaci Kay Graham. W świetnym stylu pokazuje różne stany swojej bohaterki. Od wahania, poprzez strach przed zabraniem głosu, a w końcu, kroczek za kroczkiem, otwiera się na walkę jak lwica w świecie mediów. Jej rola w tym filmie jest taran, który burzy mury. Rola mająca dwie twarze, tą słabą i tą mocną. Jednak w ostatecznym rozrachunku ukazuje rozsądek oraz opanowanie w czymś co kiedyś ją przerażało i paraliżowało. Obok niej równorzędnie mamy Toma Hanksa jako Ben Bradlee redaktor naczelny gazety. Te dwie postaci w tym filmie są niczym ogień i woda. Jedno zazębia się o drugie. Walczy i stara się przetrwać. Charyzmatyczne, niepowtarzalne, fantastyczne. Tych aktorów z resztą nie trzeba bliżej przedstawiać, zapewne każdy zna ich filmografię. Każde kreacje są na najwyższym poziomie i zostają w pamięci. Ten film to właśnie Ci aktorzy oraz reżyser, który ściska to wszystko grubym sznurem. Wyciśnięty „sok” jest tym czego szukam zawsze w Spielbergu. Tym razem to dostałem. Świetny seans, świetny film, świetna gra, do tego wszystko napisane przez życie. POLECAM!

 

Jedna myśl na temat “„Czwarta władza” – „The Post”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s