„Jumanji:Przygoda w dżungli” – „Jumanji: Welcome to the Jungle”

 

 

19706_91956_ps_sd-high

 

Pamiętacie rok 1995 i przygodę z  Robinem Williamsem w „Jumanji” ? Wtedy ten film naprawdę świetnie bawił widza. Jak na tamte czasy, efekty specjalne także były zapierające i wciągające. Takie filmy miło się wspomina. Jak to bywa w świecie filmu, co jakiś czas ktoś wpada na pomysł, by zrobić czegoś nową odsłonę. Tym razem padło właśnie na Jumanji. Nowa wersja przygodowej opowieści nosi tytuł –Jumanji: Przygoda w dżungli. Może dla tych , którzy nie kojarzą o czym jest film, to wrzucam opis dystrybutora …

Kiedy dzieciaki odkrywają starą konsolę gier wideo z grą „Jumanji”, o której nigdy dotąd nie słyszały, natychmiast przenoszą się w świat niebezpiecznej dżungli. To właśnie w niej dzieje się akcja gry, a one stają się awatarami postaci, które wybrały: zapalony gracz Spencer staje się odważnym łowcą przygód , fan piłki Fridge zamienia się (według własnych słów) w Einsteina, Bethany – popularna dziewczyna z sąsiedztwa – staje się profesorem w średnim wieku , natomiast niepozorna Martha przybiera postać nieustraszonej wojowniczki. Wkrótce odkrywają, że w Jumanji chodzi nie tylko o grę, ale przede wszystkim o przetrwanie. Aby wygrać i wrócić do realnego świata, będą musieli wyruszyć w najbardziej niebezpieczną przygodę życia, odkrywając prawdę o sobie, albo pozostać w świecie gry na zawsze.

Trzeba zostawić, że opis brzmi całkiem ciekawie, prawda? Można by sądzić, iż zabawa będzie naprawdę dobra w kinie. Niestety, moim zdaniem tak nie jest. Tak, owszem jestem z tych czasów 🙂 gdzie wychowałem się na oryginalnym Jumanji 🙂 i zwracam na pewne szczegóły uwagę. Nowe Jumanji nie spowodowało tego, bym się bawił. Takie filmy powinny być lekkie, przyjemne z wielką przygodą, którą chce się przeżyć razem z bohaterami. Dwie godziny obrazu raczej mnie zmęczyły, niż zrelaksowany. Dotrwałem do końca tylko dlatego, by móc potem napisać kilka słów mając całkowicie pojęcie o tym co widziałem. Czym jest Jumanji? Moim zdaniem to film zrobiony na siłę. Miałem wrażenie, że reżyser produkcji, Jake Kasdan chce za wszelką cenę przebić swojego poprzednika z 1995 roku, którym jest Joe Johnston. To jest ten podstawowy problem, gdyż tym sposobem rzutuje to na całość. Postaci nie są przekonujące, mało dla mnie prawdziwe. Na siłę wszyscy starają się być zabawni, a w rezultacie otrzymujemy żenujący efekt. Sami aktorzy robili na mnie wrażenie zagubionych w całej produkcji. Dwayne Johnson kompletnie nie nadaje się do swojej roli Spencera. Jest sztywny, mało zabawny oraz mało ciekawy. To aktor pokroju „osiłka” który sprawdza się w produkcjach katastroficzno-sensacyjnych, ale nie na Boga przygodowych! Ta rola raczej męczy niż bawi. Pozostałe postaci wcale nie wypadają lepiej. Kevin HartJack BlackKaren Gillan czy Bobby Cannavale w roli czarnego charakteru, po prostu są tak nijacy, że zapominamy o nich gdy pojawiają się napisy końcowe. Współczesne Jumanji, po prostu przepada na mapie produkcji przygodowych. Szkoda, gdyż jeżeli tylko reżyser miałby na to swój pomysł, bez rywalizacji, to może wyglądałoby to całkowicie inaczej.  Film oglądacie na własną odpowiedzialność 🙂

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s