„Pitbull.Ostatni pies”

 

pitbull_ostatni_pies

 

 

Chyba muszę zacząć w ten sposób … Pasikowski zakończył to w taki sposób, w jaki Vedze nie udało się przez ostatnie dwa filmy z tej serii. Patryk Vega zaczął naprawdę dobrze w 2005 roku, gdy pokazał Nam tytuł „PitBull„. Poznajemy wtedy takie postaci jak Despero, Gebels, Nielat czy Metyl. Właśnie, tak jak zaznaczyłem dobrze się zaczęło. Po wielu latach Vega powraca do tematu i kręci w 2016 roku dwa kolejne filmy, „Pitbull. Nowe porządki” oraz „Pitbull. Niebezpieczne kobiety ” Niestety, to już nie było to samo kino. Brakowało tego pazura realnego kryminału sensacyjnego. Brutalnego, surowego, bez ozdobników. Vega pozwolił sobie pójść na skróty i przystosował swoje filmy pod szeroką publikę, tak by wszystkich bawiły. Stąd Pitbull stał się sensacyjną komedią i daleko mu było do kryminału. Mamy 2018 rok i stery przejmuje Władysław Pasikowski, który pisze scenariusz oraz kręci całego „nowego” Pitbulla. To było bardzo dobre posunięcie. Pasikowski pozwala nam powrócić do tego tytułu, jaki poznaliśmy w 2005 roku. Poczuł ten klimat, którego oczekiwałem i tym razem dostałem w 100% !

Kiedy ginie Soczek, partner Majamiego, policjanci z wydziału terroru rozpoczynają dochodzenie. Schwytanie sprawcy uważają nie tylko za swój obowiązek, ale też punkt honoru. Niestety, wydział jest przetrzebiony zmianami organizacyjnymi i zwolnieniami. W tej sytuacji, aby stawić czoła gangsterom, stołeczny komendant ściąga do Warszawy rozproszonych po prowincji, doświadczonych policjantów. W stolicy pojawiają się Despero, Metyl oraz – prosto z Waszyngtonu – Nielat, zwany obecnie Quantico. Tymczasem w walce o dominację nad miastem, toczonej między gangami z Pruszkowa i Wołomina, pojawia się trzeci, znaczący gracz – Czarna Wdowa.

Ostatni Pitbull to bez wątpienia wielki powrót znanych nam, można napisać kultowych bohaterów z serialu jak i filmu Vegi. Trzeba zaznaczyć, iż Władysław Pasikowski bardzo dobrze czuje się w kinie kryminalnym i widać to także  tym razem. „Pitbull. Ostatni pies” może i nie jest pozbawiony drobnych wad, ale co ważne, to na pewno nie powiela podstawowych błędów filmów Patryka Vegi , takich jak np. mocne epatowanie PRYMITYWNYMI żartami, bardzo często chaotyczną narracją czy też nadmiar wątków realizowanym wręcz po łebkach. Pasikowski nadał temu filmowi przede wszystkim realizmu oraz powagi, co było znakiem rozpoznawczym samego serialu.  Wszystkie sceny akcji są zrealizowane bardzo sprawnie , realnie oraz trzymają  w napięciu. Przez te dwie godziny akcja jest naprawdę dynamiczna i potrafi widza zaskoczyć. Istotne jest także to, co rzuca się w oczy, iż Pitbull Pasikowskiego, to nie kino gdzie fabuła musi być wypełniona efekciarskimi strzelaninami, pościgami czy też  wybuchami. Twórca swoją uwagę skupia na intrydze kryminalnej, która w tym przypadku jest po prostu ważna. To jest Pitbull na którego czekałem i naprawdę się nie zawiodłem.

Tutaj naprawdę wszystko do siebie pasuje i się ze sobą zazębia. Spodobało mi się również to, iż potrafiłem jako widz zostać w ostatecznym rozrachunku zaskoczony, gdyż już w pewnym momencie wydawało mi się , że rozgryzłem sprawę. Zmylenie tropu naprawdę wyszło fajnie. Jak zaznaczyłem wcześniej, wrócili starzy dobrzy bohaterowie i co ważne nie zawiedli. Kolejny raz na ekran wkracza Marcin DorocińskiKrzysztof Stroiński czy Rafał Mohr. Postaci przez nas znane i mimo upływu lat, poczułem to jak by 2005 a 2018 nie był czasem odległym. Do obsady dołączyli Cezary PazuraAdam Woronowicz i wielka niespodzianka, tajna broń Doda.  Muszę napisać, iż bardzo podobała mi się rola Doroty Rabczewskiej w postaci Miry. Dziewczyny, która chcąc nie chcąc staje się z czasem kimś ważnym w świecie przestępczym i bierze sprawy w swoje ręce. Tym razem nie widziałem tej Dody, która przyzwyczaiła nas do siebie za sprawą różnych skandali medialnych. Tutaj była dobra gra, która świetnie wpasowała się w całość tej historii. Zwrócić uwagę należy także na postać Juniora, którego gra Woronowicz. Nasuwa się w tym wypadku taka myśl, iż zdecydowanie rzadziej powinien grać duchownych, a częściej wcielać się w rolę czarnych charakterów. Ta postać rewelacyjnie mu wyszła i jest mocnym filarem tego filmu.

10724939-cezary-pazura-adam-woronowicz-900-429

„Pitbull: Ostatni pies to z pewnością godne zwieńczenie całej historii, którą poznaliśmy wiele lat temu. Kolejny raz Pasikowski udowadnia, że jest reżyserem czującym kino kryminalne jak i sensacyjne, które potrafi przedstawiać w ciekawy realny sposób, bez zbędnych ozdobników. Przy nim zawsze liczy się odpowiednia przemyślana forma. Ten film warto zobaczyć, gdyż nie będzie to stracony czas w kinie.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s