„Mąż, czy nie mąż?” – „Épouse moi mon pote”

 

 

movie_151075977178

 

Cała rodzina oraz wszyscy przyjaciele i sąsiedzi Yassine’a złożyli się, aby młody mężczyzna mógł studiować architekturę w Paryżu. Jego przyszłość zapowiadała się doskonale. Do czasu… W przeddzień najważniejszego egzaminu Yassine bierze udział w szalonej imprezie. Następnego dnia jego głowa pęka, ciało odmawia posłuszeństwa, a na domiar złego okazuje się, że kompletnie zapomniał o teście. To oznacza koniec studiów oraz deportację z kraju. Yassine w żadnym razie nie może sobie na to pozwolić. Jedynym ratunkiem jest ślub i przyjęcie francuskiego obywatelstwa. Po gorączkowych poszukiwaniach okazuje się, że pomóc może mu tylko Fred – znajomy ze studiów. Plan z pozoru wypala i Yassine unika deportacji. Jednak sprawą podejrzanego ślubu zaczyna interesować się dociekliwy inspektor. Od tego momentu wszystko zaczyna się sypać. Śledztwo rusza, matka Yassine’a przyjeżdża z niezapowiedzianą wizytą, a miłość jego życia – Claire, postanawia powrócić. Pozornie idealny plan na pozostanie w kraju sprawia, że dwóch kumpli z każdą sekundą popada w coraz większe tarapaty.

Jednym słowem pozostaję w letnim nastroju oglądania filmów lekkich i przyjemnych. W takim okresie chyba tego typu produkcje jeszcze lepiej smakują, wprowadzając nas w przyjemny zabawny stan. Jeśli chodzi o zabawę, to koniecznie sięgam po Francję 🙂 tak stało się i tym razem, wiedząc że nie zawiedzie mnie ta pozycja. Reżyser filmu Tarek Boudali  w lekki sposób sprzedaje nam historię pewnego nieszczęśnika, który musi zrobić wszystko, by pozostać we Francji. Najlepsze wyjscie to się ożenić. Tutaj rodzi się kolejny problem 🙂 i pytanie – z kim to zrobić? Każda dziewczyna chce pieniądze za „lewy” ślub … nie pozostaje nic innego jak ostatnia deska ratunku w postaci znajomego sąsiada. Tym sposobem rozpoczyna się cała historia małżeństwa gejowskiego / nie gejów 🙂

„Mąż, czy nie mąż?” to 1 godzina 30 minut przyjemnej zabawy z dwoma „wariatami” na ekranie. Czego to Oni nie wymyślą, by być bardziej gejowscy od samych gejów. Do tego dochodzi jeszcze urzędnik państwowy, który chce koniecznie wykazać, że to lewy ślub – czy mu się to uda? Tego Wam już nie napiszę 🙂 Jak to bywa w tego typu produkcjach, jest naprawdę fajnie i przyjemnie. Po raz kolejny francuski luz filmowy bawi widza w naturalny sposób, nie używając niczego na siłę. Sami aktorzy odgrywający główne postaci, także bawią się w swoich rolach naprawdę świetnie. Yassine i wtej roli Tarek Boudali oraz Fred w którego wciela się Philippe Lacheau. Znane nazwiska. które przewijają się w tego typu produkcjach. Z góry można założyć , że będzie wesoło. Chłopakom towarzyszy jeszcze jedna postać, dziewczyna Freda, która zostaje chcąc nie chcąc wciągnięta w tą machinację ślubną 🙂 W tej roli zobaczymy Charlotte Gabris.

Tego typu filmy są po prostu potrzebne na polepszenie każdego dnia lub ubarwienie już dobrego. Moim zdaniem nie jest to stracony czas, za to z uśmiechem wstaniemy po zakończonym seansie.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s