„Prawdziwe zbrodnie” – „True Crimes”

 

 

parse1

 

Rok 2000, oddalony od cywilizacji południowo-zachodni kraniec Polski. Brzegi Odry porośnięte dzikimi trawami tworzą odludną zatokę. Pewnego zimowego dnia trzej wędkarze zauważają przedmiot unoszący się na wodzie. Z daleka wygląda jak kłoda, ale z bliska można rozpoznać włosy… Sprawę morderstwa prowadzi oficer Tadek . Dostrzega on pewne zaskakujące podobieństwa między okolicznościami zbrodni a historią opisaną w powieści pewnego pisarza. Oficer podąża śladem pisarza i jego dziewczyny, i ten trop prowadzi go do podziemnego świata, którego istnienia nie podejrzewał. Świata pełnego korupcji, przemocy i seksu.

Zdecydowałem się zobaczyć wreszcie to, co stworzyli amerykanie na bazie prawdziwej historii, którą doskonale już znamy. W zeszłym roku nawet Pani Kasia Adamik przypomniała widzom całą sprawę swoim filmem „Amok”. Tym sposobem co niektórzy mogli sobie przypomnieć jedną z najgłośniejszych spraw, jaka miała miejsce na dolnym śląsku. Historia tej amerykańskiej odsłony bazuje na tych wydarzeniach, czy te spojrzenie przybliża Nas do całej historii? Absolutnie NIE. Jak to zazwyczaj bywa, amerykanie zrobili wszystko po swojemu. Tak naprawdę, ten film nie ma nic wspólnego z tym co miało miejsce, przynajmniej jest to moje zdanie po obejrzeniu tego obrazu. Jest to po prostu historia pewnego morderstwa na terenie Polski, historia detektywa który został odsunięty na boczny tor i tą sprawą chce powrócić w łaski. Sprawa o której mówimy jest tylko liźnięta, jest taką nikła podstawą na której zbudowano to, co możemy zobaczyć. „Prawdziwe zbrodnie” są filmem mało przekonywującym.  Obraz jest chaotyczny, ma  wiele niedomówień, brak w nim mocnej podstawy kryminalnej i zaparcia do przedstawienia nam prawdy. Nawet jak chcemy spojrzeć na tą produkcję ze strony czysto nowej opowieści, nie związanej z wydarzeniami z nad Odry, to i tak nie spełnia on swojego gatunku. Jak na moje oko, zrobiono film na siłę, gdyż sprawa była głośna praktycznie na cały świat, a jak wiadomo, dobrze takie tematy się sprzedają w kinie. Jest tylko jedno ALE, taki temat trzeba dobrze zrobić, by wszystko miało sens i było ciekawe.

662972_1.1

W tym filmie mało co przyciąga uwagę widza. Nasz główny bohater, Pan detektyw o imieniu Tadek robi wrażenie człowieka, który miota się ze swoimi demonami oraz przegraną w świecie jego przynależnym. Niestety, Jim Carrey nie potrafi oddać tych uczuć podczas swojej gry. Jego postać jest nudna, nijaka, przeźroczysta z wiecznie przestraszona twarzą. Miałem wrażenie, iż ktoś za karę nakazał Mu zagrać w tym filmie. Nie lepiej wypada nasz artysta pisarz o imieniu Kozłow (jak mniemam nasz Krystian Bala). Tutaj podobnie mamy jakiś przerost formy nad treścią. Postać mało spójna, tak przerysowana że, aż oczy bolą od patrzenia. Dziwne jest to, że praktycznie każda rola w tym filmie jest bardzo sztuczna. Nikt nie czuje się naturalnie w swoich postaciach , co bardzo jest wyczuwalne. To samo dotyczy naszych aktorów, którzy grają również w tym filmie … Agata KuleszaRobert Więckiewicz czy Zbigniew Zamachowski , wygląda to wszystko wręcz karykaturalnie. Każdy odgrywa tylko swoje kwestie , które napisano w scenariuszu. Tylko jedna postać potrafiła mnie w tej całej opowieści zainteresować. Dziewczyna o imieniu Kasia grana przez Charlotte Gainsbourg. Ta charyzmatyczna aktorka potrafiła tchnąć w swoja postać jakieś życie. Stworzyła kobietę na swój sposób upadłą, która walczy o siebie ale na każdym etapie przegrywa. Chłodna postać wokół której ciężko znaleźć radość. Tutaj tylko jest mrok, strach, bezradność oraz poszukiwanie siebie i swojego miejsca.

Co tu dużo pisać, „Prawdziwe zbrodnie” są filmem nijakim, na który szkoda czasu.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s