„Na głęboką wodę” – „The Mercy”

 

MV5BMjEzODQ5NjA3OF5BMl5BanBnXkFtZTgwMzI4MjkxNDM@._V1_

 

Clare i Donald Crowhurst to szczęśliwe i zakochane w sobie małżeństwo z trójką dzieci. Gdy rodzinny biznes plajtuje Donald decyduje się na ryzykowny krok, by zapewnić byt rodzinie. Pomysłowy wynalazca, weekendowy żeglarz postanawia wziąć udział w żeglarskim wyścigu dookoła świata – Sunday Times Golden Globe. Bez doświadczenia, bez przygotowania, nie zbaczając z trasy musi przetrwać samotną podróż i wygrać wyścig. Donald za wszelką cenę chce osiągnąć sukces, którym zasłuży na podziw najbliższych. Wspierany przez ukochaną żonę i kibicujące mu dzieci wyrusza w niebezpieczną podróż. Na co zdobędzie, by wygrać z żywiołem i nie zawieść tych, na którym najbardziej mu zależy?

mercy

Czytając opis dystrybutorski mamy wrażenie, iż to będzie film o wielkiej i ciekawej przygodzie tego człowieka, który łapie się ostatniej deski ratunku by zmienić wszystko w swoim otoczeniu. Historia tym bardziej staje się ciekawsza, gdy wiemy, że wszystko wydarzyło się na prawdę. Jednym słowem jest to biografia jednego człowieka, w jednym ważnym momencie swojego życia. Donald Crowhurst, to właśnie o nim jest mowa. Nikt z nas zapewne nigdy nie słyszał o tym nazwisku. Nie można się dziwić, nie był to celebryta, nie by to polityk, to po prostu zwykły szary człowiek, jak wielu innych, który postanawia dokonać niemożliwego. „Na głęboką wodę” nie jest filmem wesołym czy rozrywkowym, który miałby prowadzić do realizacji marzeń o lepszym bycie oraz rozgłosie. To film bardzo smutny w swojej opowieści, który ukazuje upadek człowieka popadającego stopniowo w obłęd. Z początku poznajemy szczęśliwą rodzinę, żona, dzieci i On. Człowiek z wieloma ciekawymi pomysłami. Wynalazca, który nie potrafi się przebić na rynku ze swoimi produktami, nie poddając się walczy i rozmyśla nad kolejnymi rozwiązaniami technicznymi pomocnymi podczas rejsów. Nagle decyduje się odmienić wszystko i widzi swoją nadzieję w wyścigu jachtów o światowej randze The Sunday Times Golden Globe Race. Od tego momentu rozpoczyna się gorączka i wewnętrzna burza, która przewraca życie tej spokojnej rodziny. Tutaj już następuje rozłam. Myśląc o rodzinie, tak naprawdę myśli tylko o sobie. Buduje On 12 metrowy trimaran i nadaje nazwę Teignmouth Electron. Następuje dzień, gdzie po kilku zmianach terminu wypłynięcia, wreszcie to robi. Niestety, jego łódź nie jest dobrze przygotowana na taką podróż i posiada wiele mankamentów, które mogą utrudniać cała podróż. Już w trakcie wymęczającej dla niego podróży i walki z łodzią, Donald staje  w obliczu wyboru, czy zrezygnować z wyścigu i stanąć w obliczu finansowej ruiny i upokorzenia, czy też kontynuować prawie pewną śmierć w swojej niezdatnej do żeglugi, rozczarowującej łodzi. Tak zaczyna zmieniać rzeczywistość, zgłaszając fałszywe pozycje, próbując sprawiać wrażenie okrążenia bez okrążenia świata. Zaczyna się wielka wrzawa, zainteresowanie, zachwyt. Jak to możliwe, że taki laik potrafił w takim tempie opływać kolejne etapy. Obserwujemy to co dzieje się na Oceanie oraz to co dzieje się w jego mieście, jego rodzinie. Dając nadzieję swoim bliskim, sam popada w obłęd, zrezygnowanie, po prostu następuje utrata z rzeczywistością. Sam na oceanie, bezsilny, już sam nie wie co jest prawdą. Wszystko to co dzieje się na tej łodzi zaczyna pchać go tylko w jednym kierunku, do śmierci. Niestety tak właśnie się dzieje. Trimaran Teignmouth Electron został znaleziony dryfujący i opuszczony 10 lipca 1969 r. Rozpoczęto poszukiwania Crowhursta , jednak nie dały one rezultatu i do dnia dzisiejszego ciała nie odnaleziono. Pozostawione na łodzi dzienniki i dokumenty ujawniły wszystkie oszustwa związane z etapami podróży, jego nieszczęśliwe załamanie psychiczne i ewentualne samobójstwo. Historia, która miała być wielką nadzieją, stała się tragedią tego człowieka jak i jego rodziny.

„Na głęboką wodę” jest filmem bez nadziei na lepsze jutro. To historia niszczenia siebie samego, niszczenia rodzinnego spokoju oraz szczęścia w imię CZEGOŚ. Jeżeli macie ochotę, to polecam Wam historię Donalda.

 

Jedna myśl na temat “„Na głęboką wodę” – „The Mercy”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s