NOVIKA – „Bez Cukru”

 

0007W7TID10WL9IR-C122

 

Bardzo rzadko tutaj piszę o muzyce, jednak czasem się to wydarzy. Tym sposobem dzisiaj kilka słów o tym albumie, który przypadł mi bardzo do gustu poprzez swój swoisty klimat oderwany od aktualnej rzeczywistości. Novika (Katarzyna Nowicka) pojawiła się dla mnie czysto przypadkowo podczas jednego z festiwali filmowych Nowe Horyzonty w Cieszynie, gdzie brała udział w wydarzeniu muzyczno – filmowym „Metropolis” – muzyka na żywo w Kościele Ewangelickim. Jej wokal przyciągnął moją uwagę w murach tego właśnie kościoła. Od tego czasu zacząłem interesować się ową wokalistką. Ma na swoim koncie albumy takie jak „Tricks of Life” , „Lovefinder”  czy „Heart Times” , każdy z nich jest na swój sposób ciekawym muzycznie doznaniem. Stąd ucieszyłem się jak wpadło w moje ręce nowe wydawnictwo tej artystki. Na nowym albumie „Bez cukru” znajdziemy to, co praktycznie zawsze wyróżnia artystkę na naszym rynku muzycznym. Novika tworzy bardzo subtelną elektronikę, co właśnie wyróżnia Ją na tle innych artystów. Można nawet pokusić się o porównanie do pierwszego albumu Futro, który jest stylistycznie podobny. Już pierwszy kawałek otwierający płytę „Lekko” bardzo nawiązuje do okresów twórczości Futro. Zawsze był to pomost pomiędzy wysmakowaną muzyką klubową a elektropopem. Tym razem do tego wszystkiego dochodzi wyczuwalna pełna artystyczna samoświadomość, co potrafi porwać słuchacza. Znajdziemy na płycie taneczne rytmy jak np. „Unsafe” , jest także mały ukłon w stronę transu w utworze „Box”. Ważne jest także to, że Novika wcale się nie sili na jakąś zbędną ekspresję, na niestworzone wokale czy dziwne podkłady muzyczne, po prostu tworzy swoją przestrzeń taką jak ją czuje i chce przekazać dalej, by odbiorca potrafił się zatracić w tych rytmach.  Na płycie znajdziemy także ciekawe teksty, przede wszystkim w polskich utworach, co zazwyczaj jest deficytem w twórczości artystki. Na płycie otrzymamy „aż” cztery takie utwory. Na mnie mocno działa kawałek „Lekko” jak i „Od Dziecka” , gdzie otrzymujemy ciekawe skojarzenia, tworzymy wyraziste obrazy, a wszystko to w stronę melancholijnej podróży, gdzie można utracić radość. Mamy także dodatkowe smaczki na albumie w postaci duetów. Gościnnie pojawia się dwóch Facetów 🙂 i każdy z nich ma charakterystyczny wokal co fajnie potrafi zmienić klimat albumu. Podczas słuchania mam wrażenie , iż utwory z Baaschem są bardziej ciemniejsze, a kawałki z Buslavem wychodzą z mroku i rozjaśniają przestrzeń. Takim kawałkiem jest choćby „Słabości” , który jest bardzo lekki, przyjemny w odbiorze i chyba nie było jeszcze zbliżonego stylistycznie takiego utworu w Jej karierze. Na tej może i nie zbyt długiej płycie, gdyż zawiera 10 utworów, mamy przekładanie różnych form stylistycznych. To powoduje, że jesteśmy usatysfakcjonowani i wracamy od nowa do słuchania „Bez Cukru”. Samo przemyślane otwarcie jak i zamknięcie tej płyty jest ciekawe. Początek lekki , skoczny, a zakończenie wpadające w rytmy r’n’b , co brzmi naprawdę nieźle. Jeżeli nie znacie tej artystki,to myślę że warto ją poznać:) ma w sobie urok muzyczny, który nie jest spotykany u wszystkich. Płyta jest świetną mocną pozycją!

Płytę promuje singiel „Unsafe”

 

 

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s