53 Wojny

 

 

53-film-53-wojny

 

 

Do tego filmu podszedłem całkowicie obojętnie, nie wiedząc co mnie spotka w trakcie oglądania tej historii. Mój sceptycyzm zapewne wziął się również stąd, że jedną z głównych ról, a praktycznie główną rolę kobiecą gra Magdalena Popławska, za którą to nie przepadam w kinie. Może dlatego, iż nie odpowiada mi do końca Jej gra aktorska. W tym wypadku jednak, muszę czapkę zdjąć z głowy i się ukłonić! Bez Niej ten film byłby inny. Popławska wprowadza niesamowitą aurę w ten obraz. Coś szalonego, coś nerwowego, coś niezrozumiałego, coś psychodelicznego. Z drugiej strony jest to dla nas całkowicie zrozumiałe. Popławska gra żonę jednego z bardziej znanych korespondentów wojennych. To co może przeżywać, to co przeżywa kobieta będąca w takim związku, jest czymś oderwanym od rzeczywistości. To jest życie od wojny do wojny. Wiecznie nerwowy stan oczekiwania na telefon czy mąż jeszcze żyje, czy ukochany powróci do domu. Kobieta, która już nie chce takiego związku, chciała by się od niego uwolnić, by zacząć „normalnie” żyć, jednak czy to w ogóle jest możliwe?! Jak sami widzimy niestety nie. On ciągle aktywny reporter/korespondent, Ona kiedyś miała do czynienia z prasą ale zaczyna od tego odchodzić, odsuwa wszystko na bok z powodu tego co dzieje się wokół Niej.

53-wojny-1

Tutaj wszystko idzie stopniowo ku upadkowi, równia pochyła z którą ciężko sobie poradzić. Na początku widzimy wyrozumiałość oraz neutralne nastawienie do pracy męża. Proste tłumaczenie, to jego zawód, musi wyjeżdżać ale przecież zawsze wraca. Jednak ten czas staje się wrogiem tej pary. Ich mocna, zacieśniająca się relacja zaczyna wszystko niszczyć. Do tego dochodzą narodziny dzieci, które jeszcze bardziej komplikują całą sytuację. Anna zaczyna popadać w co raz większe urojenia, tworzy sobie w swojej przestrzeni świat, który tak naprawdę nie istnieje. Zaczyna się wieczny lęk, notoryczne poczucie niepewności czy też ciągłego strachu, a to wszystko z powodu osoby którą zbyt mocno kocha i jest od niej uzależniona. Ważnym elementem jej życia stają się dwa przedmioty – telefon oraz telewizor, który staje się oknem na świat ogarnięty wojną. Widzimy jak kobieta, która stała się także matką potrafi odsunąć od siebie dzieci, strach paraliżuje Jej sposób funkcjonowania, co powoduje iż instynkt macierzyński przestaje u Niej istnieć. Jest tylko Ona oraz On. Świat się kończy. Rolę matki Jej dzieci przejmuje babcia, Jej matka, która staje się spokojnym łącznikiem ze światem zewnętrznym.

Reżyserka oraz scenarzystka tego obrazu Ewa Bukowska stawia sobie jeden ważny cel w tym projekcie. Tworzy portret bardzo toksycznego, uzależniającego związku. Tym samym ukazuje widzowi jaki może to mieć wpływ na osobę jako jednostkę, która powinna funkcjonować według własnego cyklu. Tak się jednak nie dzieje, cykl istnienia zostaje tutaj w 100 % zaburzony. Gdy On wyjeżdża, Ona popada w szaloną stagnację, przestaje skupiać się na na sobie, na rodzinie, na pracy. Można wręcz pokusić się o stwierdzenie, że partner w tym przypadku całkowicie nieświadomie staje się pewnego rodzaju despotą, gdzie poprzez swoje częste wyjazdy doprowadza kobietę do stanu upadku emocjonalnego, co prowadzi do uzależnienia od leków psychotropowych, do stanów lękowych oraz częstych ataków paniki.

Podczas oglądania tego filmu widzimy jak cała historia zakrawa o pewien stopień surrealizmu, który może prowadzić do dyskomfortu podczas oglądania. Pewne sceny mogą drażnić nasze zmysły, forma kręcenia może dezorientować, muzyka irytować. Wpadamy w wir jednego wielkiego chaosu. Niektórzy piszą, że to plus, niektórzy że wielki minus filmu. Ja należę do odbiorców, na których obraz zadziałał w mocny sposób i nie widzę w nim wielkich niedociągnięć. Jak by także przymykam oko na to, że jest to debiut reżyserski w pełnym metrażu tej Pani.  Ważne jest to, iż dzięki takiej formie otrzymujemy mocne doznania podczas oglądania. Uczestniczymy w tej pogłębiającej się chorobie psychozy naszej bohaterki, to potrafi widza poniewierać na kilku płaszczyznach. Jak pisałem wcześniej rola Popławskiej wręcz rezonuje w widzu poprzez przedstawianie swojej postaci. Tak naprawdę nigdy się nikt nie zastanawia, jak czują się takie osoby będące w związkach tego typu. Co mogą przeżywać? jak przechodzą okres rozłąki? Czy można się z tym pogodzić? Zapewne ile przypadków, tyle odpowiedzi. Ten film to jedna z wielu opowieści.

„53 Wojny” jest filmem, który trzeba zobaczyć, jeżeli lubimy kino niosące za sobą emocje, a są one tutaj nie małe. Oprócz tego rola Popławskiej, jest w tym obrazie naprawdę niesamowita. Polecam!

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s