„Granica” – „Gräns”

 

Kjhd1IEm_o.jpg

 

Z opisu dystrybutora … Dawno, dawno temu na przystani promowej pracowała bardzo, ale to bardzo brzydka celniczka. W wolnych chwilach Tina chodziła boso po lesie, a do snu czytała kryminały Lisy Marklund. Nie miała szczęścia w miłości, a jej ojciec chorował na amnezję. Za to w pracy była bardzo doceniana, bo umiała wykryć przemycany alkohol (podając dokładną liczbę butelek, zanim jeszcze torba delikwenta została otwarta), a nawet wyczuwała złe zamiary kontrolowanych osób. Pewnego dnia przed jej stanowiskiem stanął jednak tajemniczy mężczyzna, którego zamiarów nie umiała rozpoznać. Był to bez wątpienia facet ze skłonnością do…

Muszę Wam powiedzieć, że zapomniałem o tym tytule i sam się dziwię dlaczego, gdyż straciłem trochę czasu na poznanie tej historii. Trzeba zacząć od tego, iż to kino skandynawskie, a jak Skandynawia to już możemy być przygotowani na odpowiedni klimat. Po drugie tajemnicza historia, która rozwija się w bardzo ciekawy sposób i powoduje, że wciągani jesteśmy w świat rzeczywistości baśniowej. Po trzecie reżyser , Ali Abbasi, urodził się w Teheranie, ale od lat mieszka w Szwecji. Nie raz udowodnił, że doskonale czuje się w przewrotnym kinie gatunkowym i tutaj właśnie coś takiego otrzymujemy. Sam nie wiem jak określić ten film, znajdziemy w tym obrazie wszystko, kryminał, romans, dramat społeczny, horror, thriller, dreszczowiec …. pozostaje nieokreślanie Granicy, tylko ją obejrzeć.

„Granica” to przede wszystkim opowieść niesamowicie przesiąknięta skandynawską surowością oraz chłodem. Nie jest ona jednak obdarta od niesamowicie szczerych emocji, jakie wyłaniają się w wielu scenach. Z pewnością to historia o odkrywaniu własnego „Ja” , czegoś czego możemy nie znać, ale jednak wyczuwamy, że coś w nas siedzi niepokojącego. To także pewnego rodzaju walka z nienawiścią świata, nienawiścią w otoczeniu, oraz chęcią zemsty na wyrządzane zło. Zło jako ogół, które nie powinno się wydarzyć. Ważne jest to, iż reżyser przedstawia nam tą historię w sposób bardzo oryginalny i świeży, unika przy tym patosu oraz wielu pułapek narracyjnych, tutaj płyniemy z prądem, a często nawet pod prąd. W samym filmie znajdziemy wiele ciekawych płaszczyzn, które na siebie działają, a całość działa na widza. Granica w dosyć mocny sposób uwydatnia kwestie związane z oddalaniem się od natury, o tym jak bardzo często potrafimy zapomnieć o własnych korzeniach i odsuwamy się od tego co jest ludzkie. Reżyser całkowicie świadomie używa wielu środków, by opowiedzieć tą dosyć ważną historię, która może mieć odniesienie do każdego z nas. Sam obraz w wielkim stopniu mierzy się z tym co dotyka ludzi na całym świecie. Chodzi mi szczególnie o kwestię odrzucenia, poczucia bycia gorszym od innych z rożnych względów jak rasa, pochodzenie  czy też sam wygląd. To wszystko potrafi w mocny sposób działać i wpływać na pozycję społeczną oraz co istotne na nasze życie. Ten film swego rodzaju to nauka, czy też próba nauki każdego widza z osobna tolerancji oraz akceptacji.

Granica na pierwszy rzut oka może wydawać się ot taką sobie zwykłą historią wymyśloną przez twórców, jednak w tym przypadku, ta normalność wydaje się już pojęciem względnym. Abbasi bardzo umiejętnie bawi się percepcją odbiorczą osoby oglądającej. Przez pierwsze około 30 minut filmu upływa pod znakiem samej ciekawości postaci, jej otoczenia, staramy się zrozumieć, znaleźć określenie. Następnie doświadczamy typową narrację , co może uśpić nasze żądze związane z tym filmem, ale uważam iż to tylko planowana zmyłka. Z czasem się o tym przekonujemy, gdyż reżyser w pewnym momencie dokonuje na nas zamachu, przewrotu znaczeniowego i zostajemy w szoku, aż do samego końca opowieści. Ten obraz należy moim zdaniem potraktować jako wieloznaczeniową opowieść. Forma plastyczna, utrzymana w skandynawskiej mrocznej kolorystyce, ze świetnymi zdjęciami, do tego dosyć mocno odnosząca się w sferę atmosfery nordyckich baśni, idealnie wypowiada się na temat nierówności społecznych,  pewnego rodzaju obcości, inności. Zadajemy sobie pytanie czy ta granica jest w ogóle w tych czasach do pokonania? Zachowania ludzkie są nie przeniknione i nie ocenione, one po prosu są i będą istnieć.

Myślę, że Granica może być odbierana w różny sposób, wszystko zależy od tego jak do tego filmu podejdziemy, w jakim stanie ducha będziemy go oglądać. Pewne jest to, że będzie oddziaływać na widza, co skłoni do myślenia, rozmowy na tematy ciekawe. Wiele nie chcę zdradzać w swoim opisie tego filmu, by nie zabierać Wam przyjemności odkrywania tej historii. Ona bowiem kryje wiele ciekawych zakamarków. Oczywiście zdarzyć się może także, iż nie zabraknie  scen, podczas których będziesz chciał/ała odwrócić głowę. Dlaczego?  Uważam iż dlatego, że przywykliśmy już do standardowego piękna filmowego, gdzie karmi się nas w prawie każdej produkcji. Granica się wyróżnia i przez to zostaje z nami po seansie. Takie filmy powinny powstawać, gdyż piękno jest wszędzie.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s