MICHAEL BOLTON – „A Symphony Of Hits”

 

 

michael-bolton

 

Mogę zacząć tak – To jest miód na moje ucho i serce! Michael Bolton powraca we wspaniałym stylu. Któż nie zna tego artysty, przecież Już od 50 lat jest na scenie światowej muzyki. Dostarczał On wielu wspaniałych tekstów oraz motywów muzycznych, które trafiły zapewne w nie jedno serce 🙂 Nigdy także nie stronił od tego aby eksperymentować ze swoją muzyką, co powodowało, iż bawił się w różne stylistyki muzyczne. Tym razem oddał już to co znamy, bardzo dobrze znamy, w ręce 65 osobowej orkiestry symfonicznej, i jak wyszło? Po prostu fenomenalnie! Pisząc ten tekst, właśnie leci z głośników kolejny kawałek ubrany we wspaniałe dźwięki. Sam Bolton jak dobrze pamiętacie, nigdy nie należał do osób które szaleją na scenie, tutaj nie było nigdy wielkiego temperamentu, zawsze powściągliwy ale za to niezmiernie charyzmatyczny z magicznym i unikalnym głosem. To właśnie ten jego tembr głosu okazał się kluczem do odnalezienia się min. w liryce , która w jego wykonaniu jest piękna i uwodziła każdego. W roku 2017 artysta wydał album związany z motywami filmowymi, a płyta nosi tytuł „Songs Of Cinema”. Nadal oczywiście nie jest to nowy materiał, jednak wybaczamy 🙂 Teraz gdy już mijają dwa lata, otrzymujemy ta płytę „A Symphony Of Hits” , tak po raz kolejny nie jest to nic nowego, jednak czy można mu mieć za złe? W tych czasach przypuszczam, ciężko się odnaleźć co niektórym już artystom. Bazują już na tym co mają. Może nadejdzie jeszcze czas na nowe utwory, zobaczymy. Jednak nie chcę spłaszczać tego wydawnictwa, gdyż na to nie zasługuje. To jest Nowe spojrzenie na to co dobrze znamy, tylko w innej aranżacji, symfonicznej, co daje każdemu utworowi wspaniałe powstanie na nowo.  Można wręcz napisać, iż Michael Bolton na przekór wszystkiemu i wszystkim co dzieje się w świecie muzyki, nadaje tym sposobem bardziej poważniejszą twarz swoich hitów. Już pierwszy utwór „Said I Loved You… But I Lied” , klasyka w Jego wykonaniu, jest bardzo podobny do wersji z 1993 roku, ale z dodatkiem smyczków oraz delikatnej orkiestry powoduje, że odbieramy ten utwór inaczej. Każdy kolejny utwór … „When A Man Loves A Woman?” czy też „Soul Provider” lub „To Love Somebody” nie mówiąc już o „Georgia On My Mind” to wspaniałe klasyki tego artysty. Ubrane w nowe szaty, ukazują swoje nowe JA. Ta płyta jest piękna, romantyczna, płynie z głośników i wdziera się w przestrzeń wokół Nas, powodując że wszystko staje się przyjemniejsze.

Artysta na swoją płytę wybrał większość swoich największych przebojów, ale czy to coś złego? Przecież właśnie te przeboje znamy najbardziej, one są najbliższe każdemu słuchaczowi. Wielu ma swoje wspomnienia z tymi utworami, więc dlaczego ponownie ich nie wydać, tylko z innym brzmieniem. Podczas słuchania czujemy , że sam Bolton bawi się tymi utworami, cieszy Go śpiewanie ich ponownie w innych wersjach, chce oddać ta nową część siebie. Każdy z Nas znajdzie coś dla siebie w tej płycie, każdy odbierze ją inaczej, każdy znajdzie inne emocje w tych utworach. Z pewnością jest to niesamowity kunszt w oprawie symfonicznej, On i orkiestra idealnie pasują do siebie, tworząc jedność. Wszystko jest bardzo stonowane, co tez nie powoduje wielkich zmian, jednak każda nowa wstawka jest jak muśnięcie świeżości. Można spokojnie napisać, iż jest to takie wypełnienie biografii tego artysty, w świetnie dopracowanym stylu ze strony jakości.

Polecam!

 

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s