„Obywatel Jones” – „Mr. Jones”

 

 

garethjonesplakat

 

Wreszcie miałem okazję spokojnie zobaczyć najnowszy film Agnieszki Holland. Po raz kolejny (moim zdaniem) trzeba zostawić, iż temat jest naprawdę dosadnie i mocno pokazany, tak by widz zrozumiał co działo się w tamtym czasie. Agnieszka Holland  pieczołowicie przykłada się do swojej pracy i nie idzie na skróty, wszystko jest przemyślane, wszystko ma swoje miejsce, to ma w nas uderzyć i naprawdę uderza. Sama historia skupia się na pracy walijskiego dziennikarza Garetha Jonesa żującego w okresie 1905 – 1935. Jego celem jest przeprowadzenie wywiadu z radzieckim dyktatorem Stalinem. Ma już na swoim koncie wywiad z Hitlerem, więc za kolejny cel stawia sobie właśnie Stalina. Dziennika fascynuje kwestia, którą ciężko zrozumieć w danym czasie. Chce się dowiedzieć skąd bierze się ta dynamika przemian gospodarczych reform na terenie Związku Radzieckiego. Jednak gdy Pan Jones dociera na miejsce, okazuje się iż jest to proces bardziej złożony. Jest coś  ukrywane  przed światem, a informacje na ten temat są bardzo skrupulatnie pilnowane. Tak zaczyna się droga człowieka, który poznaje przerażającą prawdę na temat zmian w tym kraju. Prasa na miejscu milczy. Korespondenci zagraniczni są w kieszeniach władzy. Każdy jest kontrolowany , podsłuchiwany, wielu ma swoje „cienie”,  a niewygodni ludzie po prostu znikają. Panują zasady, których wszyscy muszą przestrzegać. Wszystko co się dzieje i postępuje jest kosztem milionów zagłodzonych ludzi na terenie Ukrainy.

Reżyserka w całości skupia się na kreowaniu historii tego człowieka, a przy tym szczegółowo ukazuje wszystko to, co dzieje się w tym czasie na terenie ZSRR oraz Ukrainy. Zaczynamy wchodzić w bardzo zaangażowane śledztwo Jonesa. On nie zważa na przeciwności, stara się wszystko robić tak, by poznać prawdę nawet za cenę własnego życia. Dodatkowym atutem (moim zdaniem) tego filmu , jest także to, że Holland nakreśla nam dosyć drobiazgowo cały kontekst polityczny jaki istniał w tym czasie między Londynem a Moskwą. Może dla niektórych jest to zbędna rzecz, jednak myślę, że w tej opowieści bardzo potrzebna. Dzięki temu możemy poznać mechanizmy jakie wpływały na to jak pewne sprawy, sytuacje były nie wygodne dla Wielkiej Brytanii i jak za wszelką cenę dbano o to by stosunki między tymi państwami były w należytym porządku. Tym sposobem widzimy jakie mechanizmy panowały w kierunku zastraszania , uciszania oraz jak działała propaganda. To wszystko jest przygotowaniem do tego co tak naprawdę zaczynamy poznawać. Mamy już pewną wiedzę, wiemy że świat nie chce widzieć, wiemy że wręcz zakazuje się wychylania i doszukiwania, w takim razie pytanie – dlaczego? Właśnie to sprawia, że Jones musi poznać prawdę. To własnie On był jednym z nielicznych obcokrajowców, którzy byli  tak naprawdę bezpośrednimi obserwatorami wielkiego głodu na Ukrainie. Jak z historii wiemy głód pochłonął w owym czasie między 3 a 6 milionów ofiar, nigdy dokładnej liczby nie ustalono.

W tej części swojej opowieści, reżyserka wręcz wytacza na widza ciężkie armaty i atakuje nas obrazami. Zaczynamy mieć wrażenie, że film fabularny przechodzi w dokument , który realistyczny sposób pokazuje nam prawdę każdego miejsca z terenu Ukrainy. Gareth staje się w naszych oczach dokumentalistą obecnych wydarzeń. Przechodzimy razem z nim z wioski do wioski, widzimy wywożone zapasy zboża, widzimy masowe groby, zagłodzonych ludzi bijących się o każdy kęs chleba, przeraźliwie chude twarze rolników, szerzący się kanibalizm, by po prostu przeżyć. To wszystko w całości jest skute lodem, zasypane śniegiem, stąd nie ma ucieczki, tutaj każdego czeka tylko śmierć, biała zimna pustynia i nic po za tym. Ten surowy dokumentalny klimat potrafi zatrząś widzem , który czuje tą bezradność oraz krzywdę w celu wyższych wartości, w celu przemian. Ludzkie życie dla nikogo tutaj nie ma znaczenia. Człowiek potraktowany zostaje jak odpad, który przestaje istnieć. Widzimy jaką przemianę przechodzi Jones, gdy staje twarzą w twarz z tym okrucieństwem. On ma swój cel i chce go osiągnąć. Jednak czy świat mu na to pozwoli? On jest tylko jeden, przeciwko niemu potężni świata.

W trakcie oglądania filmu zauważymy także to, jak reżyserka dzieli swój obraz na narracyjne płaszczyzny. Tutaj nie mamy jednego ciągu dramatycznych wydarzeń przez cały film. Dostrzegamy podział, który urozmaica historię.  Zaczynamy od thrillera w rodzaju szpiegowskim, gdyż bohater skupia się na dziennikarskim śledztwie. Stara się sforsować wiele drzwi, by postawić swoją stopę na rosyjskiej ziemi. Jest morderstwo przyjaciela, którego tak naprawdę nie było. Posuwa się do małego oszustwa, które ma mu pomóc w dostaniu się na salony władzy w ZSRR. Tym sposobem poznaje dwie strony przysłowiowego medalu. Kolejną płaszczyzną wchodzimy w polityczne rozgrywki między państwami i to co za tym idzie, tuszowaniu wszystkiego tego co odkrywa Jones. Jak i Moskwa, tak i Londyn za wszelką cenę starają się zdyskredytować tego młodego człowieka zarzucając mu kłamstwo oraz manipulację. Jones tak naprawdę traci swoje życie polityczne, życie dziennikarskie, zostaje zepchnięty na margines społeczny. To jednak nie zatrzymuje go w działaniach i w którymś momencie znajduje kolejne ujście. Mamy jeszcze jedną płaszczyznę, która zaczyna film, przewija się w trakcie jak i kończy. To forma wprowadzenia pisarza Erica Arthura Blair’a znanego wszystkim jako George Orwell, którego to poznaje dziennikarz. Dlaczego właśnie On? To właśnie na podstawie serii artykułów napisanych przez Garethta Jonesa powstaje znany wszystkim na świecie „Folwark zwierzęcy”. To własnie nic innego jak pokazanie okrucieństwa jakie działo się na Ukrainie, poprzez umiejscowienie historii w folwarku.  Sam Orwell  stwierdził w ukraińskiej przedmowie do wydania Folwarku zwierzęcego, iż chciał stworzyć opowieść demaskującą sowiecki mit, którą mógłby zrozumieć każdy. Po obejrzeniu filmu rozumiemy pierwsze sceny z jakimi się stykamy na początku, wtedy uderzają one jeszcze mocniej w naszą wyobraźnie.

Agnieszka Holland zadbało o wszystko w taki sposób, by w całości była równowaga. Nawet każde ozdobniki wprowadzone do tego filmu nie przytłaczają,  są tylko pewnego rodzaju komentarzem do wydarzeń. Zarazem mocne oraz bardzo zrozumiałe. To nie jest film skomplikowany, to nie jest film z podwójnym dnem. Ten film to surowa prawda o wydarzeniach jakie miały miejsce na terenie Ukrainy i to jak ludzkie życie nie miało znaczenia dla nikogo. Film o tym jak ważna była polityka, jak ważne były stosunki międzynarodowe, prawda nie istniała nawet w cywilizowanym kraju. Na koniec i przede wszystkim to opowieść o człowieku, młodym człowieku który styka się z niesprawiedliwością, oszustwem, kłamstwem, manipulacją, to wszystko w imię wyższych zasad wymyślonych przez ludzi władzy. Nie zwraca uwagi na to co go spotka, napędzony dążeniem do prawdy, brnie dalej w głąb przerażającej ciemności.

Z każdym filmem Agnieszka Holland daje coś innego, coś po swojemu. To kolejny tytuł tej reżyserki, który naprawdę warto zobaczyć.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s